środa, 20 czerwca 2012

20062012: Bulgaria with family

Czeeeeść!

Miałam pisać, a jak zwykle wyszło inaczej. Bułgaria mnie pochłonęła całkowicie. Cudowny kraj, do którego na pewno powrócę. Sunny Beach - Słoneczny Brzeg, to kurort, czy też miejscowość, w której spędziłam swoje ostatnie dwa tygodnie. Tak jak wcześniej pisałam - plaża cudowna. Na dodatek przez dwa dni fale w morzu były ogromne, więc przypomniało mi się moje dzieciństwo, kiedy to co roku wyjeżdżałam nad nasze polskie morze i skakałam przez "wzburzoną wodę". Większość czasu spędzałam z rodziną w Bułgarii, jednak często się też zdarzało, że sama szłam się opalać, czy też na kolację. Zrobiłam też jedną totalnie spontaniczną rzecz, którą na pewno zapamiętam. Mianowicie ostatniego dnia pobytu wyszłam sama nad morze, kupiłam sobie kawałek pizzy, pepsi i usiadłam na leżaku, wpatrując się w wodę, latające mewy i ludzi spacerujących wzdłuż brzegu. Zjadłam, przeszłam się kawałek, zostało mi troszkę pieniędzy. Postanowiłam przeznaczyć je na największą karuzelę, jaka znajdowała się w pobliżu. Był to młot (może to nic takiego, jednak dla mnie to
"coś"). Przechodząc obok wesołego miasteczka, po prostu podeszłam do kasy i chyba nie do końca świadomie kupiłam bilet. Do karuzeli wsiadało zaledwie 8 osób, jednak podczas mojej przejażdżki były zaledwie 4. Po jednej stronie wsiadły 3 dziewczyny, a po drugiej ja kompletnie sama. Nikt obok mnie nie siedział, nikt z mojej rodziny z dołu nie patrzył. Ludzie jedynie dziwnie na mnie spoglądali. W końcu byłam ubrana w moją białą asymetryczną kieckę, koturny i złote dodatki. Gdy dawałam żeton mężczyźnie, który obsługiwał maszynę, ręce tak strasznie mi się trzęsły, że porażka. Jednak było cudownie!!! 

Mam dla was kilka fotek. Większość kamerkowych, gdyż nie zgrałam jeszcze wszystkich zdjęć od taty z aparatu. Zdjęcia z Bułgarii będę dodawać stopniowo :) A na koniec fotka z moim ukochanym psem - Dodusią :)

Początek 
Moja babcia i mój brat Maks



Kostium, który kupiłam w Bułgarii

Mój szalony tata :)
Pierwszy mecz Polska-Grecja

Widać tutaj młota, na którym byłam :)


Zegarek, który kupiłam w Bułgarii




wtorek, 5 czerwca 2012

05062012: in bulgaria


Hej!
Przepraszam za takie zaległości, ale miałam mały problem z dostępem do internetu. Jestem już w Bułgarii i przez kilka pierwszych dni internet ze mną nie współpracował.
Sunny Beach - cudowne miasto! Mieszkamy w samym centrum, na 5 piętrze wielkiego apartamentowca. Mamy ogromny taras, z którego widać morze promenadę, wesołe miasteczko - ogółem "niezasypiające miasto". Pogoda marzenie - 32 stopnie w cieniu. Klub na klubie (jutro wyruszam do jednego z nich). Woda w morzu cieplutka. Aż nie wierzę, że tu jestem! Jak pomyślę o tym, że moi znajomi chodzą teraz do szkoły, a ja leżę, opalam się i pije pyszne drinki - jestem w siódmym niebie!
Przed wyjazdem kupiłam kostium, szorty, bluzkę i okulary na wyjazd. Pokażę wam je - jednak ostrzegam! Jakość nie jest za dobra - zdjęcia wykonane telefonem. Pod koniec wyjazdu pokażę wam więcej zdjęć, wykonanych porządnym aparatem! :) Może nawet nagram jakiś filmik pokazujący uroki Bułgarii.
Odnośnie filmiku - nagrałam wczoraj jeden na tarasie. Jakość jest tragiczna, gdyż nagrywałam go na szybko kamerką w laptopie. Na dodatek nie miałam mikrofonu, więc musiałam użyć słuchawek z telefonu. Dlatego jeżeli chcecie cokolwiek usłyszeć - proponuję odsłuchać filmik w słuchawkach :)

przed wyjściem na plażę

bluzka h&m, szorty cubus, kostium h&m, okulary NY

galaxy nails, pastele, galaxy samochód Maksia, widok z tarasu



+ drugi :) 

niedziela, 27 maja 2012

27052012: lazy sunday

JESTEM!
Szkoła mnie przerasta, stąd moja nieobecność na blogu. Dziś nagrałam dwa filmiki, jednak wstawię teraz tylko jeden z nich, gdyż zaraz siadam do książek. Ten drugi postaram się wstawić jutro, choć nie obiecuję.
Co u mnie słychać? Jestem znów na diecie, już trochę schudłam. Każdy dzień w miarę możliwości staram się spędzać aktywnie. Ostatnio jeżdżę nawet na rowerze! Dzięki temu częściej widuję się z Kingą i Klaudią (dziewczyny mieszkają dosyć daleko ode mnie).
Odnośnie wczorajszego dnia - położyłam się spać o 15.30 i pospałam sobie prawie do 20. Wyszłam wieczorem z Kasią na kawę i o 23 byłam już w domu. Dzisiaj natomiast byłam na komunii. Jednak za długo tam nie posiedziałam, gdyż praktycznie nic nie mogłam zjeść.
Dzisiejszy filmik to drugie zastosowanie mojej sukienki - jako spódnicy! Założyłam do niej moje czarne buty (muszę je rozchodzić i to koniecznie!) i czarny sweterek z H&M. Do tego trochę złota, miętowe paznokcie i całość prezentuje się całkiem fajnie. Ja przynajmniej jestem zadowolona. :)






sobota, 19 maja 2012

19052012: flood

Hej! Przepraszam za nieobecność od środy, ale byłam strasznie zabiegana. Wróciłam do Cantinero, w związku z tym - czwartek i piątek trening. Wczoraj po treningu przyszły po mnie dziewczyny. Razem z Klaudią i Kingą wybrałyśmy się na dość dłuuugi spacer. Odwiedziłyśmy Anię, a następnie spotkałyśmy się z naszymi znajomymi. Ok 24 przyszłyśmy do Klaudii, a tu woda po kostki. Zrobiła się mała powódź ze względu na to, iż pękła jakaś rura. Do 2 w nocy walczyłyśmy z wodą i jakoś udało się to zatamować.
Dziś ok 9 wstałyśmy. Zjadłam z Klaudią śniadanko, umyłam się i wróciłam autobusem do domu. Nagrałam dla Was filmik z moimi "zdobyczami". Przed chwilką skończyłam zmywać (trwało to chyba z godzinę! mama zostawiła mi taki bałagan), a teraz kończę robić obiadokolację. Wieczorem XF i jak zwykle popcorn!

wtorek, 15 maja 2012

15052012: thank you very much

Hej! Dziwny dziś dzień, dziwne wszystko. Nie wiem co mam napisać...Ważna rozmowa za mną. Pytanie co dalej? Ja już chyba wiem. Nie. Wiem na pewno. Piszę chaotycznie, ale muszę to z siebie wyrzucić. Trafić w samo sedno, to dopiero wyzwanie. Udało się. Zapalę, położę się i spróbuję zasnąć. Wiem jednak, że natłok myśli tak szybko mi na to nie pozwoli. Wiem, że czyta to teraz Kinga i Klaudia, które same chyba nie dowierzają. Zostawcie to jednak jak na razie dla siebie. Przepraszam za zamieszanie. Dziękuję.

P.S. Kupiłam cudowną zwiewną asymetryczną kieckę. Do tego wysokie czarne szpilki. W niedzielę idę na komunię, więc to dlatego. Założę do tego czarną skórę, która nada charakteru mojej stylizacji. Postaram się wstawić zdjęcia ubrań w najbliższym czasie. 

poniedziałek, 14 maja 2012

14052012: first vlog

Siemanko! Obiecałam kolejny filmik, tak więc go wstawiam. Mój pierwszy raz, gdy jestem sama i mówię coś do kamery. Mój głos brzmi tragicznie, ale z tym już nic nie zrobię. Potraktujcie to nagranie z przymrużeniem oka. Czekam na komentarze pod tym postem, co chcielibyście zobaczyć w kolejnych filmach.
Pozdrawiam!

niedziela, 13 maja 2012

13052012: strawberry smoothie

Hej! Wczoraj jednak ruszyłam się z domu - wyszłam ze znajomymi. Bardzo miły wieczór. XF oglądam teraz na internecie, gdyż wczoraj wróciłam dosyć późno. Natomiast dzisiaj nie wyszłam z domu nawet na pięć minut. Większość czasu przeleżałam w łóżku, oglądając różne seriale. Byłam sama, więc postanowiłam coś dla Was nagrać. Filmik który wstawię - nie bierzcie na serio. Pokazałam w nim jedynie, jak zrobić mój ulubiony koktajl truskawkowy. Nagrałam jeszcze jeden, w którym sporo mówię, ale dzisiaj go nawet nie przerobię. Postaram się go jutro wstawić, choć nie obiecuję. Wszystko zależy od tego, ile będę miała nauki. Tak strasznie nie chce mi się uczyć i chodzić do tej szkoły, że masakra! A zostało mi tylko 14 dni szkolnych na zaliczenie wszystkiego i poprawienie ocen. Nie mam pojęcia jak ja to wszystko ogarnę! Trzymajcie za mnie kciuki!

Cieszę się bardzo, że coraz więcej osób tutaj zagląda! W związku z tym, ja też będę tutaj częściej pisała.
a tutaj zadawajcie pytania


sobota, 12 maja 2012

12052012: crazy night


Cześć. Tak więc mamy sobotę. Dla mnie bardzo leniwy dzień. Przez pogodę, która nagle uległa zmianie, nie mam ochoty wychodzić gdziekolwiek. Jedynie poszłam z Antosiem na zakupy. Siedzę teraz przed komputerem, choć chętnie bym poszła spać, ale mały urwis zajął mi łóżko. Kupiłam na dzisiejszy wieczór truskawki, zapominając o lodach. Może niebawem się zbiorę i wyruszę po śmietankową rozkosz i bitą śmietanę? Na dodatek dziś XF, to może i popcorn znajdzie się w menu...
Jeżeli chodzi o wczorajszy dzień - było bardzo sympatycznie! Rano - jak to ja - zaspałam do szkoły na dwie pierwsze lekcje. Wysiedziałam do końca, zajęłam się Antosiem, razem odwiedziliśmy mojego drugiego brata Maksa i pobiegłam do domu się wyszykować. O 17 przyszyły dziewczyny i przyrządziłam przepyszne drinki. Zjadłyśmy coś, doszła jeszcze Alicja, kupiłyśmy to co trzeba i poszłyśmy na Przystań. Spotkaliśmy tam znajomych, także spoko. Nagrałyśmy nawet krótki filmik, jednak nie mogę się nim z Wami podzielić. W łóżkach byłyśmy już o 24. Rano obudził nas mój mały szkrab (czyt. 7.30). Mimo to nawet się wyspałam.
Nie będę już was zanudzać, dodaję zdjęcia. Co Wy na to, abym założyła formspringa?

 Kinia

 Klaudia
 Patrycja




Alicja

 No i zdjęcia z poranku, gdy wpadł do nas Antoś


Nareszcie się obudził! :) 

czwartek, 10 maja 2012

10052012: travel

Hej! Dzisiaj notka, o czymś, co uwielbiam. Mianowicie podróżowanie. Ten zwyczaj wpoili we mnie rodzice, z którymi co roku gdzieś wyjeżdżam.

Pamiętam, że moja pierwsza podróż nad nasze polskie morze, odbyła się, gdy miałam chyba 4 lata. Było to Mielno. Później zaczęły się wyjazdy do Niemczech, gdzie na okres letni pracowała tam moja babcia. Byłam również kilka razy na Słowacji, ze względu na baseny. Pamiętam też wodospady, jakie tam widziałam. Następnie znów były wyjazdy nad nasze Polskie morze: Władysławowo (nasze ulubione miasto), Ustka, Trójmiasto i wiele, wiele innych. Jeździłam też na przeróżne obozy i kolonie. Najmilej wspominam te z Cantinero, na którym raz byliśmy nawet w Czechach. Pamiętam też mój pierwszy lot samolotem. Leciałam sama z mamą do Egiptu na tydzień. Wiem, że mama wtedy bardzo się postarała i zatrzymałyśmy się w pięciogwiazdkowym hotelu! Widziałam Sfinksa oraz piramidy. Przywiozłyśmy również cudowny olejek z prawdziwej perfumerii. Z tatą natomiast byłam kilka razy w Chorwacji. Nocowaliśmy w małym apartamencie u przemiłej Pani na Wyspie Pag w Nowalji. W 2009 roku poleciałam z tatą, Moniką, Maksem oraz naszym znajomym Sylwkiem do Tunezji na 2 tygodnie. Animatorzy w hotelu byli świetni i chyba do końca życia ich nie zapomnę. Natomiast w 2010 byłam z cała moją rodziną od strony taty w Czarnogórze. Ten kraj urzekł mnie niesamowicie! Mam nadzieję, że jeszcze tam powrócę... Jak wracaliśmy z Czarnogóry zatrzymaliśmy się w Chorwacji, aby zobaczyć Jeziora Plitwickie. Jednak wakacje 2011 były dla mnie najwspanialsze. Wyfrunęłam z mamą, Pawłem i Antosiem na Kretę! Przecudowny hotel, przepyszne jedzenie, przemili ludzie oraz pełno imprez! Hotel dalej codziennie o 17 była dyskoteka w pianie. Na dodatek w dwa dni wieczorem też się odbywała. Dojście do centrum miasta - 5 minut i dyskoteka obok dyskoteki. Poznałam tyle wspaniałych osób, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt - coś niesamowitego! Planuję za rok powrócić w dokładnie to samo miejsce. Oby się udało!
Oprócz krajów, które tutaj wymieniłam było wiele, wiele innych, w których byłam przejazdem. Z tatą zazwyczaj jeżdżę samochodem - w związku z tym mogę wiele zwiedzić.
W tym roku jadę z tatą do Bułgarii - już 2 czerwca! Z mamą jeszcze nie wiem czy gdzieś pojadę. W razie czego wybiorę się na wakacje ze znajomymi, bądź na jakiś obóz :)

Przepraszam, za dość chaotyczne pismo, ale mam za sobą już tyle wyjazdów, że trudno to wszystko scalić w jedną notkę. Dodam też kilka zdjęć (część z internetu, gdyż moje fotki z wakacji mam na starym komputerze).

Drużbaki Wyżne

baseny na Słowacji

krater trawertynowy wypełniony wodą we wsi Drużbaki Wyżne 

Jeziora Plitwickie

deptak w Nowalji

Egipt

moje ukochane warkoczyki

Czarnogóra

też Czarnogóra

Dubrovnik

animator z Tunezji

Ja i Antoś na Krecie

Asia z Krety

Anja z Krety

pianaaaa!

Antosiek


Jeszcze kiedyś postaram się pokazać Wam więcej zdjęć z tych oto wyjazdów!