THE FASCINATIONS - Girls Are Out To Get You
Już od najmłodszych lat byłam zakochana w każdym spotkanym zwierzęciu - czy to na ulicy, w sklepie zoologicznym, zoo. Doskonale pamiętam mojego jamnika Olka, kundla Alberta (miało to być moje imię, gdybym jednak urodziła się chłopcem), który okazał się kundelką, kota Garfielda oraz papugę Marlona. Później były myszki, chomiki, rybki, króliki, świnki morskie, papużki nierozłączki. Uwielbiałam się bawić z moimi dwoma szczurami, na które niestety miałam uczulenie, jednak mimo to były ze mną do samego końca (niezwykle inteligentne zwierzaki!). Bardzo przywiązałam się też do mojej tchórzofretki, którą niestety musiałam oddać w lepsze ręce, ze względu na brak czasu (mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła pozwolić sobie jeszcze na tak niesamowitego ssaka). Najbardziej mimo wszystko pokochałam moje dwa psy - Ferdka i Dodę. Dziś na zdjęciach mogę przedstawić Wam Ferdka, którego dostałam na 7 urodziny. Jest to miniaturka jamnika (moim zdaniem przemieszanego z sarenką). Urodził się w Walentynki, więc musi być w nim coś magicznego. Pomimo wrednego charakterku zawsze mnie bronił (przymknijcie oko na jego gabaryty). W przyszłym roku maleństwo skończy już 12 lat, więc jak na tak małego psa to bardzo dużo. Ferdek niestety jest już całkowicie ślepy i ma małe problemy z sercem. Mam jednak nadzieję, że potowarzyszy mi jeszcze trochę.
W takim zestawie często mnie można spotkać w szkole. Wygodne nb574, czarne rurki, biała koszula i moja ulubiona bluza. Czapka tylko i wyłącznie ze względu na moje odrosty, których mam nadzieję, iż pozbędę się w weekend. Mój pies za to w cieplutkim kubraczku z napisem I'M THE BOSS. Prosto, klasycznie, bez żadnego przekombinowania - tak lubię najbardziej.

zdjęcia: Mikołaj Daras
spodnie - new yorker / bluza - stradivarius / koszula - h&m / buty - sizeer / czapka - no name / zegarek - no name








































