Hej!
Tak, nie pisałam przez tydzień, bo nie miałam jakoś ochoty i weny. Tyle się dzieje, że trudno nadążyć. Tak więc zacznę od początku.
Poprzednia sobota - poszłam ze znajomymi na balonówkę, gdzie były mecze. Posiedzieliśmy i kulturalnie wróciłam do domciu. W niedzielę bodajże się nudziłam. Poniedziałek - szkoła, wtorek - szkoła, środa - nie poszłam do szkoły, pojechałam z klasą na wycieczkę do Warszawy. Nie przypuszczałam, że wycieczki z liceum mogą być takie "zabawne". Mam nawet trochę zdjęć, ale czekam, aż wpadnie do mnie M. z aparatem. Czwartek - miałam zaledwie 3 lekcje, ze względu na to, że większość czasu przesiedziałam na hali. W piątek nie poszłam do szkoły, wybrałam się do lekarza. Okazało się, że mam zapalenie gardła, ekstra... Mimo to wieczorem wybrałam się na imprezę do K., gdzie było całkiem sympatycznie. Nad ranem wróciłam do domu, wzięłam prysznic, pozajmowałam się bratem i wyszłam z S. i J. Znów zalazłyśmy się na hali. Spotkałyśmy kilku znajomych i poszłam do taty na pizzę. Spałam u babci, a gdy rano wstałam nie mogłam nic powiedzieć. Zamiast spędzić weekend w domu i wykurować się, to ja jeszcze bardziej się rozchorowałam. Dzisiaj nie wychodzę z łóżka! Leży obok mnie mój piesek, więc przynajmniej jest mi ciepło :)))
 |
Reserved%, 90zł |
 |
Chińczyk, 75zł |
 |
House, 15zł |
 |
NY + DIY |
 |
Antoś i Doda |
 |
plus film na dziś! |
BUZIAKI!
buty i kolczyki świetne!:) kuruj się! uwielbiam na Ciebie patrzeć, jesteś śliczna:*
OdpowiedzUsuńpiękna :**
OdpowiedzUsuńśliczne buciki :)
OdpowiedzUsuńNice!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! ;-)
OdpowiedzUsuń