sobota, 30 marca 2013

30032013: London vol.2: PRIMARK


Tak jak obiecałam, dziś zdjęcia moich zakupów. Nie będę ukrywać, że bardziej w Londynie skupiłam się na buszowaniu po sklepach, niż zwiedzaniu. Wszystkie rzeczy pochodzą z Primarka. Dlaczego akurat stamtąd? Przede wszystkim CENA! Takiego sklepu nie ma w Polsce, więc korzystałam póki mogłam. Jakościowo ubrania może nie są najlepsze, ale dopiero to się okaże po paru praniach. Ja jestem jak najbardziej zadowolona i już nie mogę się doczekać, aż zrobi się trochę cieplej i będę mogła pokazać Wam zestawy z udziałem tych ciuchów. Mam nadzieję, że moje zakupy przypadną Wam do gustu :)

10£

ok. 3-5£

13£

5£

z 27£ przeceniona na 10£

ok. 3-5£

6£ / ok. 3-4£

9£ / 12£

opaska 50p / rajstopy 3£ / kolczyki 1£ / pierścionek ok. 2-3£ / bransoletka 1£


czwartek, 28 marca 2013

28032013: London vol.1


Hej! Już jestem! Wracam po dość długiej przerwie z nową energią i całą masą pomysłów. Zacznę od tego, jak było w Londynie. Wspaniale! Cieszę się ogromnie, że miałam okazję zwiedzić tak ogromne miasto (oczywiście po części, gdyż 3 dni to zdecydowanie za krótko). Co do noclegu - zatrzymaliśmy się u mojej cioci w Stevenage. Aby dostać się do Londynu wsiadaliśmy w autobus, następnie pociąg, a po Londynie poruszaliśmy się metrem. Pierwszego dnia spotkaliśmy się z Karoliną, która pokazała nam najważniejsze miejsca w stolicy oraz pomogła poruszać się metrem. Znaleźliśmy też czas na to, aby usiąść spokojnie w pubie, pogadać i napić się piwa. Nie obyło się bez zakupów, z których jestem mega zadowolona! W kolejnej notce pokażę Wam resztę zdjęć, a teraz zapraszam do oglądania:













zdjęcia: ja, Karolina Sobolewska, Kuba Woźniak
legginsy, płaszcz, buty, czapka, zegarek, rękawiczki - no name / sweter, torba, koszula - h&m / komin - cropp / bransoletki - libellule
Jeszcze raz dziękuję Cisowianka Perlage!

środa, 6 marca 2013

06032013: LONDON!

http://soperlage.com/londynski-konkurs-perlage-rozwiazany/ (tutaj znajdziecie więcej informacji)

Kochani, dziś nietypowy post... Zacznę od tego, iż wygrałam konkurs! Tak - lecę do Londynu!!! Tak strasznie się cieszę. Wszystko zaczęło się od e-maila od jednej z czytelniczek mojego bloga. Zachęciła mnie do wzięcia udział - pomyślałam "czemu nie?". W 1 etapie konkursu liczyły się głosy, których udało mi się zebrać ponad 500(???). To wszystko za sprawą świetnych znajomych oraz Was - Czytelników bloga. Siedem osób z największą ilością głosów przeszło do 2 etapu, gdzie już wszystko zależało od jury. W jego skład wchodzili: Sławek Blaszewski (kostiumograf, stylista), Patryk Chilewicz (ohpatryk.pl), Bartek Żurowski (theowners.pl). Nie sądziłam, że uda mi się zdobyć główną nagrodę... Jeszcze raz Wam dziękuję!
Do Londynu lecę z Kubą, który zrobił mi zdjęcia konkursowe. Wylot już 21 marca. Zatrzymujemy się w stolicy na 3 noce. Czas mamy zamiar spędzić na zwiedzaniu - tyle ile nam się uda! Do tego obowiązkowo dochodzą ZAKUPY - jak na prawdziwą "fashion girl" (haha, ironia) przystało oraz spotkanie ze znajomymi, mieszkającymi w UK.
Kochani, co powinnam obowiązkowo zobaczyć w Londynie? Jakieś wskazówki? Polecacie jakieś tanie noclegi? POMOCY, bo sama chyba tego nie ogarnę! Buziaki!

Nadchodzę! :))))

niedziela, 3 marca 2013

03032013: gray beanie


I weekend już za Nami... Ten był właściwie udany. W piątek przyszła do mnie Kinia, posiedziałyśmy trochę u mnie, a później wyszłyśmy na "miasto". Zasnęłyśmy dopiero po 5 ze względu na nasze rozmowy, więc nie pospałyśmy za długo... Sobotę za to całą spędziłam w domu przed laptopem, nie robiąc nic. Dziś muszę odpisać na komentarze i przygotować się do szkoły... Dam radę! :))
I kolejny outfit w stonowanych odcieniach czerni i szarości. Długie kozaki stały u mnie w domu już od poprzedniej zimy, jednak dopiero teraz się do nich przekonałam. Do tego czarne legginsy, koszula i ramoneska. Jeżeli chodzi o dodatki to czapka w kolorze butów, złota biżuteria, okrągłe okulary i wyróżniające się różowe usta. Zestaw idealny do szkoły, czy też na spacer w niedzielne popołudnie. 








zdjęcia: Bartek Dębiec
koszula - h&m / ramoneska - mohito / legginy, okulary - ny / czapka (sh), kozaki, zegarek- no name / bransoletki - libellule, stradivarius / łańcuch - DIY

środa, 27 lutego 2013

27022013: new leggings


Jestem! Przez kilka dni mnie tu nie było, ale to wszystko ze względu na bezsenność, która towarzyszy mi od kilku dni. Przez ostatnie 3 noce spałam łącznie ok. 12h... Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze szkoła, do której w poniedziałek niestety musiałam wrócić. Ostatnio ogółem chodzę bardzo rozdrażniona, więc lepiej się do mnie nie zbliżać (haha:D). 
Dziś bez większego szału - kolejny klasyk. Na pierwszym planie nowe legginsy, zakupione w sklepiku niedaleko mojej szkoły za jedyne 30zł. Nie jestem jeszcze do nich w pełni przekonana (mam wrażenie, że moje nogi wyglądają w nich niekorzystnie), ale i tak postanowiłam je tutaj zaprezentować. Do tego ulubiona biała koszula i jasna ramoneska. Standardowo lity, złoty zegarek i naszyjnik. "Koczek" na głowie (tak, same zdjęcia z profilu ze względu na moje odstające uszy) i czerwona szminka. Tak właśnie byłam ubrana podczas kręcenia teledysku, w którym byłam statystką.









zdjęcia: Karina Lipińska
legginsy, zegarek, płaszcz - no name / koszula, ramoneska, torba - h&m / naszyjnik - mohito / buty - czasnabuty.pl

Plus mam do Was prośbę. Biorę udział w konkursie i potrzebuję Waszych głosów. Głosować można chyba tylko do jutra. Tutaj macie link: https://www.facebook.com/soPerlage?sk=app_197506877041602&app_data=4919
Za każdy głos bardzo dziękuję! 

piątek, 22 lutego 2013

22022013: cool story bro


Dziś nietypowy wpis. Ostatnio dostaję dużo anonimowych komentarzy, które powoli zaczynają mnie już irytować (spokojnie, nie daję się wyprowadzić z równowagi). Wynika z nich, że nie powinnam prowadzić bloga "modowego", skoro nie mam kasy na nowe ciuchy (oczywiście są też i pozytywne!:)). Ludzie, proszę Was!
Zacznijmy od nazwy mojego bloga: HALLOWKAA's world. Ta strona, to część mnie. Dzielę się z Wami przebiegiem moich dni i przy okazji pokazuję Wam, jak się ubieram na co dzień. Jasne, czasami jakiś zestaw zakładam tylko do zdjęć, jeżeli chodzi mi o estetykę, dopełnienie fotografii. Nie pochodzę z zamożnej rodziny, więc nie stać mnie na cotygodniowy "szoping". Staram się każdy zestaw dokładnie przeanalizować, zanim go tutaj pokażę. Właściwie to mogłabym założyć cokolwiek, zrobić fotki, a potem pisać na każdym blogu "OBSERWUJEMY?". Jednak tego nigdy nie zrobiłam i nie zrobię. Nigdy, przenigdy nie prosiłam nikogo o obserwację mojej strony. Chciałam, aby ludzie sami to zrobili z sympatii do tego miejsca. Jest wiele świetnych, dużo lepszych ode mnie blogerek i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jednak wyznaczyłam sobie pewne cele i chcę dążyć ku zrealizowaniu ich. Całe życie uczymy się na błędach - nie zapominajmy o tym. 
Na pewno posypią się komentarze, dlaczego pokazuję nie swoje ciuchy na blogu. Dla mnie to naturalne, że nastolatki wymieniają się, pożyczają sobie ubrania. Dlatego dziś bluza Kingi, pod nią biała koszula (najczęściej chodzę ubrana w koszulę z kołnierzykiem+sweter/bluza), spodnie w azteckie wzory i koturny. Wszystko w kolorystyce czerń-biel plus czerwone akcenty w formie szminki, bransoletki i czapki. Jeden z moich ulubionych fitów. 









zdjęcia: Kinga Majewska 
bluza - allegro.pl / koszula, spodnie - h&m / koturny - centro / czapka, zegarek - no name / bransoletki - libellule, stradivarius

Nie życzmy nikomu źle - świat będzie piękniejszy.